Usługi księgowe, księgowa i własna fundacja

Jako pielęgniarka miałam bardzo dużo pracy. Po studiach zaczęłam współpracę ze szpitalem psychiatrycznym. Na moim oddziale zazwyczaj przebywały starsze osoby. Niestety praca połączona z nocnymi zmianami nie była dla mnie szczytem marzeń.

Pomoc księgowej z Torunia

księgowa z toruniaW końcu przeniosłam się do domu spokojnej starości i tam mogłam mieć więcej czasu. Ze względu na swoją ambicją cały czas myślałam nad czymś nowym. Pewnego dnia moja koleżanka, która prowadziła usługi księgowe zaproponowała mi współpracę. Chciała na początku stworzyć fundacje, która po wielu latach zmagań mogłaby przynieść nam jakieś znaczące zyski. Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia. Na dodatek jej usługi rachunkowe mogłyby zaoszczędzić nam bardzo dużo czasu. Ja miałam nadzieję, że jakoś uda się pogodzić wszystko. Oczywiście jedna pielęgniarka to trochę za mało więc szukałam innych potencjalnych kandydatów do tego zajęcia. W tym czasie moja koleżanka uzupełniała księgowość aby wszystko zacząć w danym terminie. Według mnie to było idealne na start. Ja zupełnie nie wiedziałam jak mam sobie poradzić w urzędach dlatego jej pomoc była dla mnie czymś idealnym. Moim zdaniem taka znajoma księgowa Toruń była czymś ważnym. Nasza fundacja musiała mieć jednak jakiś silny początek. Razem szukaliśmy najlepszego startu i oferowałyśmy szkolenia pierwszej pomocy. Teraz młodzi ludzie zupełnie o tym zapominali. Biuro rachunkowe w Toruniu, które prowadziła znajoma załatwiało wszelkie formalności. Byłam z tego powodu bardzo zadowolona.

Wszystko było idealnym pomysłem i tak naprawdę zaczęło się rozwijać po upływie roku. Jak wszystkim wiadomo pierwsze chwile są zawsze najgorsze i trzeba sobie z nimi jakoś radzić. Moim zdaniem warto było mieć pomocników oraz osoby, które wspierają człowieka w wyznaczonych celach.