Pomoc ślusarza z Bydgoszczy

Mówił, że piątek, trzynastego jest najgorszym dniem. Jestem innego zdania. Ostatnio przydarzyła mi się historia i było to nie w piątek, ale we wtorek. Tego dnia nie mogłam dostać się do własnego mieszkania…

Bydgoski ślusarz uratował mnie przed katastrofą

usługi ślusarskie bydgoszczOkazało się, że klucz w żaden sposób nie pasował do zamka. Niestety był to mój jedyny komplet kluczy. Wpadłam w panikę, ale szybko się ogarnęłam. Za dwie godziny miałam ważne spotkanie, więc musiałam za wszelką cenę dostać się do mieszkania. Postanowiłam natychmiast działać. Nie mogłam pozwolić żeby pokonał mnie pęk kluczy. Dziękuję mojej szczęśliwej gwieździe, że posiadam w moim telefonie dostęp do Internetu. Szybko połączyłam się z siecią i wpisałam hasło: usługi ślusarskie bydgoszcz. Pojawiło się kilkanaście wyników, lecz wybrałam pierwszą z brzegu stronę. Szybko zadzwoniłam do ślusarza pod wskazany numer. Jakie to szczęście, że mógł się zjawić w przeciągu piętnastu minut. Wyciągnął ze sfatygowanej torby kilka narzędzi i przystąpił do naprawy zamka. Całe zajście obserwowałam w napięciu czekając kiedy otworzą się drzwi do domu. Ślusarz działał szybko i prawie bezszelestnie. Słychać było tylko zgrzyt mechanizmu wewnątrz drzwi. Po kilku minutach dopasowywania różnych kluczy, drzwi ustąpiły. Uregulowałam należność i umówiłam się ze ślusarzem na założenie nowego zamka. Ta przygoda utwierdziła mnie w przekonaniu, że zawód ślusarza jest bardzo ważny i niestety – bardzo niedoceniany. Gdyby nie on, stałabym pod własnym mieszkaniem do wieczora.

To był mój własny piątek trzynastego, mimo że miał miejsce we wtorek. Dobrze, że miałam Internet w telefonie, bo dzięki niemu mogłam poszukać namiar na odpowiednią osobę. Do końca życia będę wdzięczna temu człowiekowi, bowiem uratował mnie przed kompromitacją w pracy – zdążyłam na spotkanie bez problemu.