Droga do tłumacza przysięgłego

Od zawsze ciągnęło mnie do języków obcych. Można powiedzieć, że miałem dar do ich nauki, ponieważ gramatykę łapałem bez problemu, a słowa praktycznie same pojawiały się w mojej głowie. Wiedziałem więc, że w przyszłości zwiąże swoją karierę z językami. Jednak nie wiedziałem, że droga do mojego wymarzonego zawodu będzie aż taka ciężka.

Tłumacz przysięgły na pewno da radę.

tłumaczBył nim tłumacz przysięgły języka angielskiego. Zdawałem sobie sprawę, że będę musiał poświęcić kilka lata na szlifowanie swoich umiejętności, ale nie wiedziałem, że ten zawód jest aż tak ściśle chroniony. W sumie nie wiele się on różni od zawodu lekarza czy prawnika. Również trzeba przejść mnóstwo egzaminów i wpisać się na listę. Ministra sprawiedliwości. Ale zacznijmy od początku, przecież od czegoś trzeba. Po językowym liceum ogólnokształcącym skierowałem się od razu na studia lingwistyczne. Byłem przekonany, że to jest to co chce w życiu robić i bez problemu dostane się na wymarzony kierunek. Tak się tez stało, już pół roku później zacząłem naukę języka angielskiego, jego poprawnej wymowy i wszystkich innych rzeczy związanych z tym tematem. Każdy kto poszedł na studia wie jak szybko leci te pięć lat. Oprócz nauki oczywiście dorabiałem sobie robiąc różne tłumaczenia, prowadząc zajęcia w szkołach językowych lub tworząc napisy do filmów i seriali. Miałem więc jakieś tam praktyki związane z zawodem tłumacza.
Następnym krokiem był państwowy egzamin, który miał sprawdzić moje umiejętności pod tym kątem. Nie powiem, stresowałem się niesamowicie. Pomimo tego, że byłem pewny swojej wiedzy to myślałem, że serce zaraz wyskoczy mi z piersi. Ogólnie egzamin na tłumacza jest trochę podobny do matury z języka angielskiego. Idzie się na egzamin pisemny i dostaje się dwa teksty. Jeden trzeba przetłumaczyć z polskiego na angielski, a drugi na odwrót. Później idzie się na egzamin ustny i dzieje się dokładnie to samo.

Dla człowieka który zna język nie ma więc problemu z zaliczeniem. Je zrobiłem to bez problemu i już po kilku tygodniach zatrudniło mnie biuro tłumaczeń w Bydgoszczy. Obecnie szkole się jako tłumacz przysięgły niemieckiego aby jeszcze bardziej poszerzyć swoje horyzonty. Im więcej języków opanuje w takim stopniu tym lepszy będę w swoim zawodzie.